Menu

Wyszukiwanie

Polska Grupa Promotorów jest częścią jednej międzynarodowej grupy zaangażowanej w promowanie Ruchu dla Lepszego Świata, czyli szeroko rozumianej odnowy całej rzeczywistości, w trosce o to, żeby świat coraz bardziej przypominał wspólnotę rodzinną.

W 1991 r. Grupa Promotorów Ruchu dla Lepszego Świata została zatwierdzona przez Papieską Radę ds. Świeckich jako Prywatne Stowarzyszenie Wiernych.

Do podstawowych funkcji określających tożsamość Grupy Promotorów należy troska, aby cały Kościół był w stanie nieustannej odnowy i misji w celu budowania lepszego świata, według planu Bożego. Polska Grupa Promotorów od 29 lat włącza się w realizację misji GP m.in. przez promocję Parafialnego Projektu Odnowy i Ewangelizacji, który stanowi konkretny instrument wprowadzania soborowych przemian w realia wspólnoty parafialnej. 

● Z ŻYCIA PGP i PARAFII REALIZUJĄCYCH PPOE

19 IX-1 X 2015. Spotkanie w Polsce

Tegoroczny Wieczernik Ruchu odbędzie się̨ w Krakowie, w Domu Zakonnym Towarzystwa Boskiego Zbawiciela (u Salwatorianów).

Po raz pierwszy zdecydowano się na zorganizowanie tego spotkania poza Włochami, żeby podkreślić nowe wyzwania jakie stoją dzisiaj przed Grupą w promowaniu duchowości komunii. Niewątpliwym argumentem wyboru Krakowa jest jego związek ze św. Janem Pawłem II, który nieraz udowodnił, że potrafi podejmować trudne zadania ewangelizacji także w środowiskach zdawałoby się odległych od Ewangelii.

Czytaj dalej...

Zaproszenie

Dyrekcja PGP zaprasza Promotorów i Kandydatów na jesienną konwiwencję, która odbędzie się w dniach 25-27 września 2015 r. w Morawicy.

Cel: Polska Grupa Promotorów pogłębia uniwersalizm Królestwa Bożego poprzez doświadczenie jedności i wspólnoty z uczestnikami Wieczernika 2015.

Rozpoczęcie w piątek o godz. 17.00, zakończenie w niedzielę wspólnym obiadem z uczestnikami Wieczernika.

Adres:

Parafia św. Bartłomieja w Morawicy

Uczestnicy konwiwencji będą korzystali z noclegów w domu parafialnym.

Pełny koszt konwiwencji: 100 zł

Zgłoszenia prosimy przesyłać do 30 sierpnia 2015 r. na adres sekretariatu:

e-mail:

Marzena Olędzka,      tel. 693 778 813

Dyrektor PGP

Ks. Stanisław Zając

22-23 VIII 2015. Parafia wspólnotą nawrócenia i wiary

Sobota

Tegoroczna, jubileuszowa pielgrzymka parafii realizujących program odnowy i ewangelizacji odbywała w Szewnie. Jej hasłem były słowa: Parafia wspólnotą nawrócenia i wiary. Na to coroczne spotkanie przybyły grupy z trzynastu parafii: z Hrubieszowa, Jawidza-Rokitno, Kodrębia, Krosna-Polanki, Lublina, Łęcznej, Malborka, Morawicy, Ostrowca Świętokrzyskiego, Przemyśla, Szówska, Tarnobrzega, Torunia i oczywiście parafianie z Szewny.

Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią sprawowaną na Świętym  Krzyżu, zanim jednak wszyscy się tam zgromadzili, pielgrzymi z różnych stron, mieli okazję zwiedzić w drodze różne atrakcje regionu m.in. Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi czy Muzeum Archeologiczne i Rezerwat „Krzemionki” w Sudole.

Mszy św. sprawowanej w koncelebrze z kapłanami - opiekunami grup, przewodniczył ks. Józef Miciński z Malborka, homilię wygłosił ks. Mieczysław Nowak, pierwszy dyrektor Polskiej Grupy Promotorów. Następnie pielgrzymi podzieleni na grupy z pomocą przewodników zwiedzali sanktuarium. Po tej części wzięli udział w nabożeństwie adoracji Krzyża Świętego, która zakończyła się ucałowaniem relikwii. Z sanktuarium, już  pod opieką pilotów, grupy udały się na kwatery do rodzin.

Czytaj dalej...

Galeria 1 * Galeria 2

Wieści ks. Stanisława Zająca z misyjnych podróży

W niedzielę 7 czerwca 2015 r. po pokłonieniu się Matce Bożej w Ostrej Bramie, przekroczyłem granicę Białorusi. Nie było mnie tam niemal półtora roku, bo wjazd blokowały mi tamtejsze władze, teraz jednak obyło się bez problemów. Po przyjeździe zostałem zameldowany i formalnie mogłem przebywać na terenie Białorusi.

Postawy. Pierwsze moje spotkanie poprowadziłem w z grupą ok. 40 animatorów grup sąsiedzkich w dniach 8-9 czerwca 2015 r. Mówiliśmy o tożsamości animatora wynikającej z sakramentu chrztu. Jak Bóg patrzy na człowieka? Kim w oczach Boga jest animator, człowiek zaangażowany? Czego Bóg od niego oczekuje?

Program w Postawach idzie bardzo dobrze. Są już w II Etapie I Fazy, mają 50 licznych grup sąsiedzkich, w których jest po 20-25 osób. Inne grupy czekają na animatorów, dlatego organizowany jest kolejny turnus Szkoły Animatora.

Postawy BGP. Głównym celem mojego wyjazdu była ocena i programowanie roku pracy Białoruskiej Grupy Promotorów, które poprowadziłem w dniach 9-11 czerwca 2015 r. Zastałem Grupę w kryzysie. W parafii Głębokie, realizującej od kilku lat program, wynikła bardzo trudna sytuacja. Ksiądz Mieczysław, który pracował w niej przez 20 lat, i w tym czasie pobudował trzy kościoły, stworzył trzy parafie oraz podejmował wiele dzieł miłosierdzia, podjął decyzję opuszczenia Białorusi. Stało się tak przez ludzką głupotę i złośliwość. Mamy teraz parafię w zawieszeniu, która bardzo ładnie realizowała program. Tę sytuację bardzo mocno przeżyli księża z Polski, zwłaszcza, że jednocześnie odszedł jeden z dyrektorów Grupy. Ks. Mieczysław był w dyrekcji BGP. W związku z tym stawiane było po raz kolejny pytanie o rację bytu Grupy. Uczestnicy wypowiedzieli się, że Grupa jest konieczna, jednak dotychczasowy jej dyrektor ks. Andrzej Woźniak złożył rezygnację z tej funkcji, wyjaśniając, że  nie odnajduje się na tym miejscu. Rezygnacja została przyjęta, a na jego miejsce powołany został ks. Andrzej Boczar z Dalekich. Następnie przygotowaliśmy program Grupy, myślę, że całkiem niezły.

Kapłani podkreślali to, i sam widziałem, że brakowało im. mojej obecności, wsparcia, mobilizacji do pracy w Grupie. Uświadomili sobie, że nie sposób realizować programu parafialnego bez oparcia w Grupie Promotorów.

Opsa. Później wyruszyłem na programowanie do Opsy, kóre przeprowadziłem w dniach 11-12 czerwca. Parafia w Opsie w lipcu będzie gospodarzem Pielgrzymki Parafii realizujących PPOiE. Parafia jest bardzo obiecująca, ks. Proboszcz chce realizować program, cieszy się wzrostem ludzi, którzy wykazują się niezwykłą inicjatywą. Zrobiliśmy tam podsumowanie i opracowaliśmy program. W programowaniu brał udział nowy dyrektor BGP, pełnił też rolę tłumacza. Miał okazję przypomnieć sobie zasady programowania - w jego parafii odbędzie się ono trochę później. 

Hrubieszów. W dniach 18-20 czerwca 2015 r. poprowadziłem programowanie w Hrubieszowie.

Jadąc tam byłem ciekaw jak im ten drugi rok pracy wyszedł. Nie zawiodłem się, zobaczyłem wzrost parafii, szczególnie w dojrzewaniu grupy animacyjnej, księdza i całego zespołu. Pracują pokonując wiele trudności, między innymi z pozyskiwaniem posłańców. 

Niemirów. W niedzielę po południu 21 czerwca 2015 r. wyruszyłem na Ukrainę. Po całonocnej jeździe z ks. Rusłanem szczęśliwie dotarliśmy do Niemirowa.

Tam w dniach 22-23 czerwca przeprowadziłem sesję formacyjną dla posłańców. Pracowaliśmy nad formacją, a do południa prowadziliśmy intensywną pracę nad korektą przygotowanego programu. Korekta dotyczyła przeniesienia akcentu z okazji duszpasterskiej na wartość, która ma być przekazana wiernym.

W Benderach

Raszków. W środę rano 24 czerwca 2015 r. wyruszyłem na Pridniestrowie. Jechałem do Raszkowa, tam już czekała na mnie grupa animacji, więc rozpoczęliśmy pracę od refleksji nad przygotowaną oceną roku duszpasterskiego. Trochę ją uzupełniliśmy, by nauczyć PZK obserwować procesy, które zachodzą w parafii. Mimo, że parafia to maleńka wspólnota, bo liczy zaledwie 80 osób w dwutysięcznej miejscowości to przez swoją pracę oddziałuje na prawosławnych i osoby niewierzące. Mieszkańcy Raszkowa zmieniają spojrzenie na Kościół, widząc że wspólnota Kościoła katolickiego modli się, spotyka, tworząc relacje braterstwa. Do tej pory parafia była postrzegana jako ośrodek charytatywny, przez realizowane projekty Caritas m.in. finansowane są obiady dla dzieci z całej wioski i co roku organizowane zajęcia wakacyjne dla dzieci. Mieszkańcy Raszkowa interesują się życiem wspólnoty parafialnej, pytają: Jakie kolejne wydarzenie przygotowujecie?, Czy możemy na nie przyjść? Co jest napisane w waszym Liście?

Mówiłem grupie animacji, że Kościół realizuje się tutaj w swoim ideale jako wspólnota misyjna. Przez swoje zaangażowanie i styl życia wpływają na zmianę relacji międzyludzkich we wspólnocie parafialnej, ale i na zewnątrz. Podobny proces widać we wszystkich parafiach prydniestrowskich.

Rybnica. Na wieczór dojechałem do Rybnicy, tam w dnaich 24-25 czerwca poprowadziłem programowanie. Spotkałem się z odnowioną grupą animacji, do której weszły młode, dynamiczne osoby. Mieli już przygotowany materiał do programowania, więc zrobiliśmy tylko korektę, by poszukać gestów, które będą lepiej docierały do ludzi. Dużo czasu poświęciliśmy na formację współpracowników duszpasterskich, zaangażowanych przy realizacji PPOiE.

Bendery. Rano 26 czerwca wyruszyłem do Bender to jest ok. 130 km na południe Prydniestrowia. Zatrzymałem się w Tyraspolu, bo tam miałem nocleg i tam przyjechał ksiądz z Bender, miał tylko 16 km z drugiej strony Dniestru. W Benderach zaczęliśmy programowanie, mieli już wiele trafnie przygotowanego materiału co mnie bardzo ucieszyło, ale oczywiście była potrzebna korekta, przypomnienie metodologii, umocnienie w rozumieniu sensu i wartości podjętej drogi.

Tyraspol. W sobotę 27 czerwca od rana pracowaliśmy w Tyraspolu. Tutaj sytuacja była podobna, mieli już przygotowany materiał, który potrzebował korekty, jednak pokazywał, że ludzie chwytają metodologię programowania. Podobnie jak w pozostałych parafiach, zaczynają rozumieć o co chodzi w programowaniu, nie jest  to dla nich tak obce i niezrozumiałe jak na początku.

Bendery. W niedzielę 28 czerwca wróciłem do Bender na dokończenie rozpoczętego programowania. Było też spotkanie ze wspólnotą parafialną podczas Mszy św., wtedy mówiłem o owocach programu, starałem się też zachęcić wiernych do większego zaangażowania się.  Cieszyłem się, bo zobaczyłem w ludziach zdecydowany wzrost, że bardziej czują się podmiotem, angażują się, wiele zadań przyjmują samodzielnie. Następna rzecz, która uradowała mnie to zmiana myślenia księży w odniesieniu do tej metody duszpasterstwa. Rok temu niektórzy jeszcze się zastanawiali czy to ma sens, teraz mówili, że jest to dla nich pierwszoplanowy styl duszpasterstwa. Widzą w tym metodę, nadzieję na upodmiotowienie, uruchomienie ludzi świeckich, którzy żyją w bardzo trudnych warunkach materialnych, nie mamy nawet pojęcia jak można biednie żyć. To z niestety jest przyczyną emigracji zarobkowej i pustoszenia tamtejszych miast i wsi.

Bielce. Po południu w niedzielę 28 czerwca spotkałem się w Rybnicy z ks. Rusłanem Pogrebnym tu przekroczyliśmy granicę Mołdawii i ruszyliśmy do Bielc. Mołdawia przywitała mnie sztrafem - mandatem, okazało się, że nie dopełniłem formalności, o których nie miałem pojęcia. To zajęło trochę czasu, dlatego na spotkanie z księżmi spóźniliśmy się pół godziny. Księża pracujący w Mołdawii zaprosili mnie, abym nauczył ich programowania duszpasterskiego. Wynikło to stąd, że po wizytacji biskupiej parafiach pridniestrowskich, podczas których spotkał się nową dla niego formą programowanego duszpasterstwa. Na spotkaniu ze wszystkimi księżmi z diecezji zalecił im wszystkim napisać programy parafialne.

Nasze spotkanie było czysto kontaktowe, bo w poniedziałek w uroczystość Piotra i Pawła, zostało już tylko kilku księży. Po liturgii rozmawialiśmy jeszcze na ten temat. Ks. Jacek, proboszcz z Bielc jest człowiekiem z dużym wyczuciem duszpasterstwa, ma autorytet u wiernych i kapłanów. Liczę, że będzie znaczącym animatorem w środowisku księży. Ks. Jacek po spotkaniu zdecydowanie stwierdził, że chce wprowadzić w parafii program, aby zjednoczyć wszystkie grupy i działania duszpasterkie.

To daje nadzieję na przyszłość, ponieważ na Prydniestrowiu program podejmuje kolejna parafia, na której bardzo mi zależy. Przygotowany jest program fazy wstępnej: kto, co i gdzie będzie robił? W marcu rozpoczniemy formację kapłanów oraz rozpoczęcie fazy wstępnej w parafii w Bielcach. Bielce  byłyby siódmą parafią, realizującą program, na siedemnaście parafii, które tworzą całą diecezję. Ich oddziaływanie na życie Kościoła w tamtym terenie byłoby ogromne. 

Kazimierzówka. Ostatnie spotkanie formacyjne w tym roku duszpasterskim poprowadziłem dla grupy animacyjnej poprowadziłem w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Kazimierzówcew dniach 7-9 maja 2015 r. Zakończyliśmy je podjęciem decyzji o tym, że duszpasterz i zespół chce realizować program PPOiE. Spotkanie odbyło się w ciepłej braterskiej atmosferze. Pojawiały się u niektórych uczestników obawy czy sobie poradzą z realizacją programu, uspokajałem ich, powołując się na własne doświadczenie i przykłady innych parafii. Następne spotkanie, które będzie wstępem do analizy i diagnozy parafii zaplanowane zostało na 10-12 września.

Łotewska Grupa Promotorów

Sigulda. 10 maja 2015 r. wyruszyłem na Łotwę. Pierwsze spotkanie poprowadziłem w Siguldzie, gdzie pracowałem od 11-14 maja. Pracowaliśmy nad oceną minionego roku duszpasterskiego i programowaniem nowego. Niepokoiłem się czy praca pójdzie sprawnie, bo było to dopiero drugie programowanie w tej parafii. Poza tym w czasie roku realizacji programu nastąpiła zmiana proboszcza, byłem ciekawy czy nowy proboszcz i zespół duszpasterski poradzili sobie z realizacją programu. Ku memu, niemałemu zaskoczeniu, poradzili sobie bardzo dobrze, zrealizowali wszystkie zaplanowane inicjatywy. Ponadto zbudowali całą sieć posłańców, wydają ciekawy List do Parafian, przygotowali novum - legitymację dla posłańca, wymyślili też parafialne awizo, które zostawiają w skrzynce ze swoim numerem telefonu, jeśli nie zastaną nikogo w domu. Jest to informacja, że List jest do odebrania u posłańca. Pomysł bardzo mi się podobał, jest oryginalny, nigdzie się z takim nie spotkałem. 

Zmiana duszpasterza w parafii sprawiła, że część osób odeszła, pozostały osoby zdeterminowane i oddane sprawie. To rokuje bardzo dobrze na przyszłość, zawiązała się już płaszczyzna porozumienia z nowym proboszczem w kwestii realizacji programu. Również w samej ocenie realizacji programu można wskazać wiele dobrych owoców takich jak: ożywienie parafii, zainteresowanie ludzi parafią, uaktywnienie wielu osób. Parafia wychodzi z bogatą i ciekawą ofertą do wiernych, troszcząc się o ich wzrastanie i doświadczenie wspólnoty parafialnej. To drugie programowanie miało już zupełnie inny poziom, pojęcia i cele były już wszystkim znane i zrozumiałe.

Dla mnie dużą barierę komunikacyjną stanowi język łotewski. Na Białorusi, Ukrainie czy Pridniestrowiu nie potrzebuję tłumacza, a tutaj niestety tak. Często specjalnie wyłączałem się,  aby sami rozwiązywali rożne problemy. Dużo pracowaliśmy, te trzy dni to było za mało, aby przygotować dobry program. Można powiedzieć, że wkroczyła tutaj opatrzność, bo z Siguldy miałem jechać do Plavinias i dwóch innych małych parafii, by tam rozpoczynać kolejny etap formacji grup animacyjnych, ale okazało się, że Proboszcza z Plavinias nie było, gdyż w tym czasie leczył się w Polsce. Pozostałem w Siguldzie dłuższy czas, w piątek, sobotę i niedzielę tj. 15-17 maja, dzięki temu mogliśmy dopracować program. Wydaje mi się, że powstał bardzo dobry, jak na drugi rok realizacji dzieła odnowy, program.

Jurmala. 18 maja 2015 r. rano z ks. Richardem, proboszczem z Siguldy, jak również z dyrektorem Łotewskiej Grupy Promotorów, dyrektorem zespołu animacji i odnowy diecezjalnej, pojechaliśmy do Jurmały, pięknego nadmorskiego kurortu niedaleko Rygi. Tam od 18 do 21 maja poprowadziłem sesję na temat czytania znaków czasu. Po części teoretycznej przewidziane były ćwiczenia, by zobaczyć jak wygląda odczytywanie znaków czasu, ks. Biskup zaproponował by odczytać jako znak czasu narastającą rzeczywistość homoseksualizmu. Przy tej analizie doszliśmy do wniosku, że trzeba odróżnić problem homoseksualizmu, którym towarzyszył człowiekowi od początku, od aktywnego lobby homoseksualnego.

Sprawdziliśmy jak jest realizowany roczny program dla prezbiterium. Do pracy w Grupie zostały zaproszone siostry zakonne. To mnie też ucieszyło, bo stwarza nową jakość pracy Grupy. Cieszy mnie też coraz większe zrozumienie wartości tej pracy taką metodą. Dokonuje się proces przemiany myślenia, nawrócenia, odnowy.

Pełen nadziei na przyszłość wróciłem do kraju. Dziękuję wszystkim za modlitewne wsparcie, bo podczas wszystkich moich wyjazdów, doświadczam działania łaski Bożej. Coraz bardziej staję się biernym, pozwalając prowadzić się rzeczywistości, którą Bóg reżyseruje. Serdeczne Bóg zapłać za pamięć, ja również staram się odwdzięczać modlitwą.

Malbork. W dniach 13-15 kwietnia 2015 w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Malborku rozpoczęliśmy pierwszą sesję z analizy i diagnozy. Zebrała się niezbyt duża grupa, przyszło 10 osób obecny był także ks. Józef Miciński z sąsiedniej parafii, który chciał zapoznać się z warsztatem metodologicznym sesji analizy i diagnozy. Spotkanie rozpoczęliśmy od przedstawienia czym jest analiza i diagnoza, a szczególnie duchowość patrzenia na rzeczywistość.

Następnie określiliśmy narzekania i niezadowolenia wśród ludzi w stosunku do Kościoła, do pracy duszpasterskiej i posług i osób pełniących duszpasterstwo jak i do struktur panujących w parafii. ukazywanie tych wszystkich niezadowoleń w obecności proboszcza szło ludziom z trudem. Jest to zazwyczaj trudne doświadczenie, bo to się w naszej mentalności nie mieści, żeby o trudnych sprawach mówić wprost. Nie potrafimy zobaczyć wartości krytycznego spojrzenia oraz tego, że jest w nim zawarte również Boże przesłanie. A Przecież przez nie Pan Bóg do nas mówi, pokazując nam problemy jakie są w tych sprecyzowanych odczuciach ludu Bożego. W nich zawarte jest wezwanie do nawrócenia.

Udało nam się określić hipotezy problemu podstawowego na poszczególnych poziomach i sformułować problem. Doszliśmy do wniosku, że by zapobiec różnym wskazywanym problemom, takim jak: indywidualizm, subiektywizm religii, klerykalizm, obojętność, ignorancja religijna, delegowanie odpowiedzialności za parafię tylko na jakąś małą grupę, bierność, to wszystko ma swoją główną przyczynę w tym, że ciągle jest nieodnowiony sposób duszpasterstwa, który nie formuje ludzi, nie kształtuje ich myślenia, jest przeszkodą, by oni utożsamili się z Kościołem, by znaleźli swoje miejsce w Kościele i swoje powołanie i podjęli jego realizację. To jest przeszkodą w realizowaniu misji przez parafię w środowisku, świecie, w którym żyje.

Następnie została przedstawiona ankieta, która zebrała bliższe dane o parafii, która ma później pomóc w potwierdzeniu albo zaprzeczeniu, albo skorygowaniu hipotezy problemu podstawowego. Na tym zakończyliśmy umawiając się na następnie spotkanie na początku września.

Malbork. W dniach 16-18 kwietnia 2015 r. pracowaliśmy w parafii Miłosierdzia Bożego w Malborku. Pierwsze programowanie było jak zwykle dość trudne, bo ludzie nie znają metodologii, ale grupa była dynamiczna i zaangażowana, stworzyliśmy bardzo ciekawy plan. Z pięciu zaplanowanych wydarzeń, jedno podjęte będzie w czerwcu, jeszcze przed zakończeniem roku duszpasterskiego. Udało się nam stworzyć podstawową wersję Książki Roku. Dużym problemem dla nich będzie stworzenie struktur, bo nie udało się tego zrobić wcześniej, a został dopiero miesiąc na przygotowanie tego wydarzenia.

Elbląg. W dniach 20-22 kwietnia 2015 r. w parafii św. Józefa w Elblągu przeprowadziłem kolejną sesją formacyjną grupy animacji. Pracowaliśmy popołudniami, grupa jest bardzo aktywna, chce rozmawiać, dzielić się swoimi doświadczeniami. To najbardziej aktywna grupa. Cieszę się, że ks. Proboszcz rozumie, co dzięki temu programowi może i chce uzyskać w duszpasterstwie.

Mątowy Wielkie. Następnym punktem była sesja Kościół - świat w Mątowach Wielkich, tych historycznych i znanych z tego, że urodziła się tam bł. Dorota. W wiekowym kościele św. Piotra i Pawła znajduje się chrzcielnica, w której ochrzczona była bł. Dorota.

W sesji przeprowadzonej w dniach 23-24 kwietnia 2015 r. udział wzięły 24 osoby, ludzie podkreślali jako szczególnie ważne dwa aspekty sesji: czytając znaki czasu, których doświadczają, mogli przećwiczyć pracę w grupie, a później dzielić się tą metodą i dynamiką procesu, podczas podsumowania. Drugim aspektem było wzięcie udziału w ćwiczeniach dotyczących formowania  sumienia. Pozostałem jeszcze w Montowach, bo tam kontynuowałem rozpoczętą pracę formacyjną zespołu w parafii. To są dwie parafie złączone: Miłoradz i Montowy Wielkie, jednak funkcjonują jako odrębne środowiska. Pracowaliśmy w Montowach, bo tam jest dom pielgrzyma i tym samym ma lepsze warunki do pracy. Dla ludzi było to pierwsze spotkanie. To są tereny wiejskie i by przekonać ich, by zechcieli codziennie kilka godzin poświęcić na pracę to jest istotny moment każdego spotkania. Zazwyczaj tak jest, i tutaj też się tak stało, że stwierdzili, że warto, że wiele im daje to nowe patrzenie na Kościół, parafię, duszpasterstwo, powołanie ludzi świeckich. Kiedy zapytałem czy chcą dalej kontynuować formację, to odpowiedź była zdecydowana, że oczywiście, koniecznie muszą ją podjąć. Umówiliśmy się, że będą modlić się i zachęcać innych do modlitwy oraz dzielić się świadectwem tego wydarzenia, by więcej osób wzięło udział w dalszych sesjach formacyjnych. Właściwie na tym na razie moja misja się kończyła.  

26 kwietnia 2015 poprowadziłem spotkanie z księżmi, dotyczące budowania innego stylu życia duszpasterskiego w diecezji. Napisałem coś w rodzaju statutu określającego jakby się to miało dokonać, zawierającego cele, zasady pracy, struktury, powoływanie rejonów i przedstawicieli rejonów, którzy będą stanowili diecezjalny zespół animacji.

Ks. Biskup interesował się naszą pracą, dopytywał czy jest już opracowany statut. Oczywiście jest to pierwsza jego wersja, umówiliśmy się, że zostanie on rozesłany w najbliższych dniach  do tych księży, którzy wyrazili chęć współpracy. Określiliśmy co mają zrobić do sierpnia. 20 maja mieli spotkać się z przedstawicielami, zapoznać  ze statutem, wnieść uwagi, poprawki. Kolejna redakcja robocza miała zostać przedstawiona biskupowi, by wniósł swoje uwagi, wtedy miała pójść do konsultacji do wszystkich księży w diecezji i dopiero, kiedy oni wyrażą swoje zdanie, propozycja przekazana zostanie do zatwierdzenia. Następnie statut zostanie przedstawiony do zatwierdzenia ks. Biskupowi. Diecezja została już podzielona na rejony, a księża którzy przeprowadzą pierwsze spotkania w rejonach mają wybrać swoich przedstawicieli, oraz dwóch zastępców, którzy będą stanowili ten zespół. To historyczna chwila jeśli chodzi o Polskę, ale nie wiadomo co jeszcze Pan Bóg z tego dzieła uczyni.

Zmęczony, ale pełen radosnej nadziei, że Pan Bóg tam gdzie spotyka się z dobrą wolą, gotowością do zaangażowania i ofiarnością ludzi, działa i dokonuje wielkich rzeczy.

Nowa parafia w drodze odnowy

Przeprowadziłem już wstępną rozmowę z księdzem z parafii Kościelnica Stara k. Miłoradza i 30 sierpnia rozpoczynamy u niego akcję informacyjną i powołaniową. To jest niezwykłe, bo w promieniu 20 kilometrów już jest siedem parafii zaangażowanych, a można powiedzieć, że inne czekają w kolejce. Bardzo mi zależy, żeby oni włączyli się w to dlatego będę się starał przekazywać te zadania wprowadzani innych, parafiom realizującym już program.

Zaprogramowane są również rekolekcje dla zespołu, który się formuje i wszystkich księży, którzy zaczynają program. Rekolekcje poświęcone są odnowionemu obrazowi prezbiterium, które ma swój dynamizm odnowy, przemiany, przez budowanie nowej świadomości, przez czytanie znaków czasu, jak również przez procesy czytania znaków czasu i podejmowania inicjatyw, by odpowiedzieć na to, co Bóg chce nam powiedzieć przez sytuację w jakiej znalazł się Kościół. Piękne i można powiedzieć, że zarazem prorocze jest to, że księża coraz bardziej uzmysławiają sobie potrzebę odnowy, by odpowiedzieć na wiele problemów życia całego prezbiterium, ale również na te wezwania, które w duszpasterstwie parafialnym i diecezjalnym stawia im rzeczywistość.

Widzę jak wszyscy są potrzebni, i ci którzy się modlą, i ci którzy się interesują. Widzę, że jedna rozmowa, jeden gest, uruchamiają niekiedy całą lawinę reakcji i procesy zmieniające rzeczywistość. To mnie utwierdza w tym, jak wielki potencjał jest w polskim Kościele.

Facebook

GP światowa

Radio Watykan

Episkopat PL

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
139625