Menu

Wyszukiwanie

Polska Grupa Promotorów jest częścią jednej międzynarodowej grupy zaangażowanej w promowanie Ruchu dla Lepszego Świata, czyli szeroko rozumianej odnowy całej rzeczywistości, w trosce o to, żeby świat coraz bardziej przypominał wspólnotę rodzinną.

W 1991 r. Grupa Promotorów Ruchu dla Lepszego Świata została zatwierdzona przez Papieską Radę ds. Świeckich jako Prywatne Stowarzyszenie Wiernych.

Do podstawowych funkcji określających tożsamość Grupy Promotorów należy troska, aby cały Kościół był w stanie nieustannej odnowy i misji w celu budowania lepszego świata, według planu Bożego. Polska Grupa Promotorów od 29 lat włącza się w realizację misji GP m.in. przez promocję Parafialnego Projektu Odnowy i Ewangelizacji, który stanowi konkretny instrument wprowadzania soborowych przemian w realia wspólnoty parafialnej. 

● Z ŻYCIA PGP i PARAFII REALIZUJĄCYCH PPOE

Ocena i programowanie roczne PGP 

oraz wybory Dyrekcji

Cel:

PGP zgodnie z założeniami ascezy komunii przeżywa konwiwencję:

- poświęconą wspólnotowej ocenie działań podjętych w zakończonym roku,

- programowaniu ostatniego roku realizacji „Planu 2011-2015”,

- wybory nowej Dyrekcji PGP

- a także włącza się w proces przygotowania światowej GP do najbliższego Wieczernika 2015.

Dyrekcja PGP zaprasza Promotorów i Kandydatów na konwiwencję, która odbędzie się w dniach 29 stycznia–1 lutego 2015 r. w Ośrodku Edukacyjno–Charytatywnym „Emaus” w Turno-Brzeźcach.

Rozpoczęcie w czwartek o godz. 17.00, zakończenie w niedzielę obiadem o godz. 13.00.

Adres domu rekolekcyjnego:

Ośrodek Edukacyjno-Charytatywny Diecezji Radomskiej „Emaus”

Turno - Brzeźce k/Białobrzegów Radomskich  26 - 800 Białobrzegi 

Pełny koszt konwiwencji: 285,00 zł (95,00 zł - 1 doba)

Zgłoszenia prosimy przesyłać do 5 stycznia na adres sekretariatu:

e-mail:

Prosimy zabrać ze sobą „Plan pracy PGP 2011-15" oraz „Program pracy PGP 2014".

Dyrektor PGP

Ks. Stanisław Zając

11 I 2015. Dziecięctwo Boże

Mieszkańcy naszej parafii przeżywali dzisiaj liturgiczne przygotowanie do wydarzenia ewangelizującego jakim jest Dziecięctwo Boże. Okazją do tego wydarzenia była niedziela Chrztu Pańskiego.

Przesłaniem wydarzenia było zwrócenie uwagi na chrzest jako dar łaski i przejaw miłości Stwórcy do człowieka. Bóg pragnie, abyśmy przez chrzest stawali się prawdziwymi dziećmi Bożymi i abyśmy tę wartość przekazywali potomstwu i chrześniakom, które przynosimy do świątyni. Wydarzenie ma być okazją do odbudowania zapomnianych i zaniedbanych więzi między chrzestnymi a ich dziećmi, jak również do odnowienia swoich obowiązków przez rodziców chrzestnych.

- Niech Boża miłość mobilizuje wszystkich naszych parafian, aby z okazji dzisiejszego święta podjęli gest kontaktu ze swymi chrześniakami i rodzicami chrzestnymi, czy to przez osobiste odwiedziny, rozmowę telefoniczną, czy też modlitwę w intencji zmarłych rodziców chrzestnych – mówił w dzisiejszej homilii ks. Józef Włoszek - Gest poświęcenia wodą święconą na początku Mszy św. wyraża prawdę, że przez chrzest stajemy się dziećmi jednego Ojca. Chrzest sprawia, że wzrasta wspólnota Kościoła, w której każdy ochrzczony ma aktywnie uczestniczyć, dając czytelne świadectwo wiary przede wszystkim w naszych rodzinach, ale także wszędzie tam, gdzie jesteśmy czy będziemy.

Dzisiejszej niedzieli gościliśmy w parafii folkową Kapelę Drewutnia z Lublina. Zespół modlił się z nami swoją muzyką i śpiewem podczas każdej Mszy Świętej. Na zakończenie można było wysłuchać krótkiego, ale niezwykłego koncertu kolęd. W Drewutni grają osoby niewidome i niedowidzące, znalazło się także miejsce dla "małych aniołków", które pięknie włączały się w folkowe kolędowanie.

Galeria

Dzień Rodziny Katolickiej

Jak co roku, ale trochę inaczej w parafii św. Wojciecha w Rozłazinie świętowano Niedzielę Świętej Rodziny.

Treść homilii wygłoszonej przez Księdza Proboszcza Sławomira Kozioła skupiła się na problemach i zagrożeniach współczesnych rodzin. Kaznodzieja często odwoływał się do wzoru rodziny z Nazaretu. Na koniec Mszy św. rodziny modliły się słowami: … Najświętsza Rodzino, strzeż naszą rodzinę. Zachowaj ją nierozerwalnym węzłem miłości, wierną otrzymanym łaskom i obowiązkom powołania. Spraw, abyśmy żyli według prawa i przykazań Bożych, aby nasze życie było odbiciem Twego życia na ziemi i pozwoliło nam kiedyś cieszyć się Twoim szczęściem w niebie. Amen. Następnie w procesji podchodziły do ołtarza po okolicznościowe błogosławieństwo i otrzymywały również serca z piernika. 

Zachęceni przez Księdza do przyjęcia tego słodkiego upominku, dla wiernych piernikowe serca były nie tylko symbolem rodzinnej serdeczności i miłości, ale wspaniałym dodatkiem do popołudniowej herbaty czy kawy.

Galeria

Oprac. Mariola Naczk 

14-17 XII 2014. W parafii św. Mikołaja

Rekolekcje adwentowe w parafii św. Mikołaja w Hrubieszowie poprowadził ks. Andrzej Lupa, wicedyrektor Polskiej Grupy Promotorów. Tematem rekolekcji był Parafialny Program Odnowy i Ewangelizacji. Na podstawie fragmentu biblijnego, który opowiada o tym, że Bóg posyła Anioła do pasterzy i wieści im o narodzeniu Zbawiciela, każdego dnia rozważany był kolejny fragment tekstu. Wychodząc z perykopy biblijnej Ksiądz Rekolekcjonista nawiązywał do zadań wynikających z realizowanego w parafii programu odnowy.

We wtorek 16 grudnia, odbyło się zebranie z Parafialnym Zespołem Koordynacyjnym. Uczestniczyło w nim około 20 osób, przedstawicieli poszczególnych rejonów w parafii, a także kapłani opiekunowie poszczególnych rejonów oraz ks. Proboszcz. Na spotkaniu podsumowane zostało ostatnie wydarzenie, a następnie zaplanowane kolejne. Wartością wydarzenia było obdarowywanie, a okazją do niego odpust w parafii, której patronem jest św. Mikołaj. Każdy z parafian zaproszony został do wykonania gestu obdarowania drugiego jakimś dobrem.

PZK dokonało oceny tego wydarzenia, uczestnicy podkreślali, że są na początku drogi programu odnowy i muszą jeszcze wiele rzeczy dopracować. Rozmowa dotyczyła także tego jak przeprowadzić wydarzenie oraz jak zbierać informacje zwrotne. Podkreślić trzeba, że liturgię Mszy św. przygotowują już poszczególne rejony. Widać też, że program jest ważnym elementem parafialnej rzeczywistości.

Galeria

Praca w Benderach

NA UKRAINIE I PRIDNIESTROWIU

3 listopada wyruszyłem na Ukrainę. Jak zwykle z przygodami dotarłem do Niemirowa. Tym razem zostałem przyjęty po królewsku w polskiej rodzinie. Była to rodzina z bardzo bogatymi tradycjami, niegdyś o dużym majątku. Miałem okazję oglądać dokumenty, pamiątki, listy, zdjęcia z okresu około 300 lat. Gospodarz był kombatantem afgańskim. Pięknie grał na akordeonie, miałem okazję uczestniczyć w jego koncercie. Opowiadał, że zamiłowanie do harmoszki uratowało mu życie, bo kiedy w Afganistanie pojechał poza bazę zagrać na pohulance, wtedy napadli na nią afgańscy bojownicy i wszystkich wycieli.

NIEMIRÓW. W parafii w Niemirowie robiony jest obecnie ogromny remont, na który ks. Rusłan zbiera pieniądze w Polsce. W obecnym kryzysie to, co ludzie dają na Kościół, nie wystarczy już nawet na opłaty. Moim zadaniem było tam przeprowadzenie sesji formacyjnej. Mówiliśmy o parafii: Po co nam parafia? Co otrzymujemy dzięki niej? Co powinniśmy dać parafii? To w jej rzeczywistości przychodzi do nas Bóg ze swoim zbawieniem.

TYRASPOL. BENDERY. Po skończonej sesji 7 listopada wyjechałem do samej stolicy Pridniestrowia, do Tyraspola. Wcześniej przed południem byłem w Benderach, oddalonych o 17 kilometrów od Dniestru, a od 19.00 pracowaliśmy w Tyraspolu. Z rana w sobotę do 15.00 znów była praca w Benderach, a po południu w Tyraspolu, podobnie w niedzielę. Sesje te również poświęcone  były parafii.

PRIDNIESTROWIE. W poniedziałek i wtorek 10, 11 listopada prowadziłem pracę z kapłanami z Pridniestrowia. Formacja była poświęcona znaczeniu jedności kapłańskiej, wynikającej z sakramentu udzielanego podczas święceń. Kapłańska wspólnota, jest również wspólnotą ministerialną, pełnionej służby w Kościele. Jedność prezbiterów jest szczególnym znakiem ewangelizującym świat, bez niej praca kapłanów byłaby nieskuteczna. W naszej mentalności, nie tylko ludu Bożego, ale i mentalności księży dużo jest indywidualizmu, mamy problemy ze współpracą i dialogiem, stąd też to spotkanie okazało się bardzo ciekawe.

RYBNICA. RASZKÓW. W środę 12 listopada rozpocząłem pracę w Rybnicy, dojeżdżała tam też grupa z Raszkowa. Również w Rybnicy kontynuowaliśmy podjęty wcześniej temat: Po co nam parafia? Jaka jest jej rola? Co przez nią dzieje się w życiu człowieka i w życiu społeczności? Sesję zakończyliśmy w piątek wieczorem.

MANIKOWCE. 15 listopada w sobotę rano wyjechałem do Manikowiec i można powiedzieć, że z marszu podjęliśmy pracę. Tu również podjąłem temat wartości parafii. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, bo mimo, że ten sam temat podejmowany był każdej parafii, inne były spostrzeżenia, inaczej szły poszukiwania odpowiedzi i kojarzenie tej wartości ze swoim życiem i życiem wspólnoty. Dla mnie było to niezwykle wartościowe doświadczenie, bo odkrywałem nowe aspekty wartości parafii w życiu człowieka i w planie Bożym. Skończyliśmy w poniedziałek. Patrzyłem na otulone śniegiem drzewa i na smutną, ale bardzo obiecującą rzeczywistość tej krainy.

Podjęliśmy w Manikowcach czytanie znaków czasu. Ludzie potrafili wskazać wiele pięknych rzeczy, które dzieją się w ich kraju. Podkreślali, że budzi się ich tożsamość narodowa, że uczą się solidarności, że rodzi się wspólna odpowiedzialność, ci którzy nie walczą starają się pomóc. Potrafią myśleć krytycznie, przestają być biernymi odbiorcami rzeczywistości, ale czują, że oni również stają się kreatorami. Ogromną rolę spełnia także ich telewizja. Kiedy obejrzałem trochę ich programów to pomyślałem: Boże czemu u nas nie ma takiego przekazu? Jest w nim tyle patriotyzmu, wartości ukierunkowanych na wspólne budowanie, na kształtowanie dzieci oraz programy, akcje które temu towarzyszą. To jest bardzo budujące. Następna dobra rzecz to zbliżenie, podjęcie wspólnej modlitwy i współpracy tamtejszych Kościołów: rzymskokatolickiego, grekokatolickiego, prawosławnego (patriarchatu Kijowskiego) i protestanckiego. Kościół wszedł tam w przestrzeń publiczną na wszystkich płaszczyznach. Organizuje wolontariat, który w zasadzie nie był znany na Ukrainie. Myślę, że jest to istotne doświadczenie dotyczące przyszłości Kościoła i Ukrainy.

Ten wyjazd dał mi bardzo wiele. Zobaczyłem rodzącą się tożsamość, wolność przy jednoczesnej daninie krwi i ogromnych ludzkich dramatach. Odmienna sytuacja jest na Prydniestrowiu, który jest zdominowany przez Rosjan, zdecydowana większość chce włączenia do Rosji, oglądana jest tam niemal wyłącznie rosyjska telewizja, tylko nieliczni ludzie szukają innych źródeł informacji.

Cieszę się dynamizmem odwiedzanych parafii, pracą świeckich i kapłanów. Tam są zupełnie inne warunki niż u nas, ludzie muszą pokonywać inne trudności, tam jest po prostu walka o byt, o przetrwanie. W tej sytuacji włączenie się w realizację programu jest heroizmem.

W przedziwnie pokomplikowach, posplatanych, poantagizowanych sytuacjach Bóg jest, działa i realizuje swój plan zbawienia. Dziękuję wszystkim za pamięć modlitewną ona jest potrzebna. W niej spełnia się komunia naszego bycia i służby Kościołowi. Jeśli się wsłucha w ten Boży rytm historii to widzi się jak ważna jest przyjaźń, współpraca, bliskość.

W POLSCE

MALBORK. 30 listopada rozpocząłem rekolekcje w Malborku w parafii Miłosierdzia Bożego. Zastanawiałem jaki temat byłby pozytywną stymulacją procesu, który się tam rozpoczął, to jest realizacji fazy wstępnej. Postawiłem uczestnikom spotkania pytanie o parafię: Po co nam parafia? Podziwiam niezwykłą intuicję ludzi i ich trafne uwagi, sami się zdumiewali tym co wskazywali. Dla mnie jest to działanie sensus fidei - zmysłu wiary Ludu Bożego, że nie można iść do Chrystusa poza parafią. Pytałem również: Co mamy robić dla parafii? Widziałem, że to wszystko ich poruszyło, dało motywację, było odkryciem czegoś wartościowego, istotnego i koniecznego, by żyć życiem wiary. Kiedyś jedna osoba, mężczyzna podał piękną definicję parafii, powiedział, że dla niej parafia to ramiona Ojca, którymi On przytula go do swojego serca.

Po rekolekcjach rozpoczęła się pierwsza sesja analizy i diagnozy. Do dyspozycji były cztery dni, można więc było dłużej popracować, wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi. Przygotowane były też „narzekania” Ludu Bożego i precyzyjnie wyartykułowane w odniesieniu do Kościoła i osób pełniących w nim różne posługi. Te braki zwykle bardzo trudno jest przygotować, gdyż są przyjmowane jako moralnie złe. Jednak ich owocem było sformułowanie hipotezy podstawowej.

ELBLĄG. W piątek wieczorem 5 grudnia pojechałem do parafii pw. Józefa Robotnika w Elblągu. Jest to parafia położona na północnowschodnim krańcu miasta, niedaleko zalewu wiślanego. To bardzo urokliwy teren wyżyny elbląskiej. Parafia liczy tylko 1500 osób, ale Pan Bóg wszędzie ma swoich ludzi, którzy szukają dróg wzrostu i rozwoju duchowego. Podjęty tam temat był bardzo zaczepny, chciałem, by mieszkańcy parafii zadali sobie pytanie: Czy jestem wierzący, religijny czy mam tylko chrześcijański światopogląd? Praca była bardzo ciekawa, bo i temat wzbudził wiele emocji. Na zakończenie do grupy animacyjnej zgłosiło się około 30 osób.

KAZIMIERZÓWKA. W sobotę 13 grudnia wyruszyłem do Kazimierzówki, która leży koło Świdnika. Parafia ma swoją przyszłość, bardzo dużo ludzi buduje się tu z racji dobrej komunikacji z Lublinem. Mówiliśmy o wierze, po każdej Mszy św. na spotkania przychodziło trochę ludzi, którym na sercu leży dobro parafii i całej rzeczywistości Kościoła. Proboszcz ks. Józef Swatowski zainteresował się  programem dużo wcześniej. W prywatnej rozmowie wyraził pragnienie podjęcia programu odnowy w swojej parafii, późnej wziął udział w październikowej konwiwencji PGP. Myślę, że parafia w Kazimierzówce ma duży potencjał i może podjąć ten program.

Facebook

GP światowa

Radio Watykan

Episkopat PL

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
122543