Doświadczenie Kościoła
Jednym z fundamentalnych doświadczeń życia o. Lombardiego było jego szczególne doświadczenie Kościoła. o. Lombardi głęboko ukochał Kościół, chciał, aby był żywy i dawał świadectwo. Sam o sobie powiedział: „Bóg mi dał serce na miarę Kościoła”. Dlatego wszystko, co dotyczy Kościoła, znalazło w jego sercu głęboki oddźwięk. Cieszył się każdym dobrem, które w nim dostrzegał; ale również cierpiał z powodu jego błędów i ograniczeń.
Mimo częstych i bolesnych konfliktów, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, miłość ta nigdy nie osłabła w jego sercu. Jak sam wyznaje, z jego „miłości do Chrystusa wytrysnęła jego miłość do Kościoła”. Parafrazując św. Pawła, moglibyśmy powiedzieć, że życie o. Lombardiego było również życiem rozdartym dla Kościoła i jego odnowy. Chciał to doświadczenie przekazać szczególnie swojej Grupie Promotorów. Poniżej zamieszczamy wybrane myśli, które przybliżą nam jego przeżywanie Kościoła i służbę dla świata w budowaniu Królestwa Bożego.
Kościół złączony z Chrystusem
Kościół powinien wziąć na siebie przeznaczenia Chrystusa, umrzeć z Nim, być z Nim „pochowany”, aby ludzkość mogła zmartwychwstać. Kościół powinien być takim, jak Chrystus: sprowadzić się do postaci chleba, dać się spożyć ludowi, aby Go przekazać ludzkości. Panie, ofiaruję Ci moje życie jako ofiarę, aby wysiłki wszystkich dobrych ludzi miały ten jeden cel: Kościół, który jest Twoim Ciałem. Wszystko w moim życiu zbliżało się w jednym celu i było w jego służbie: Kościół.
Kościół tajemnica Boga i sakrament zbawienia
Kościół jest tajemnicą Boga. Obejmuje On swoim Duchem małą część ludzkości, napełnia ją sobą i umieszcza jako zaczyn w historii ludzkości. Jest to bezustanny cud: obecność Boga w historii. Jest to misterium Wcielenia i Miłości: zaangażowana obecność Boga wśród ludzi. Kościół jest to święty lud Boży, zebrany przez Ducha świętego i który, z kolei, otwiera się na Ducha, aby przeżyć swą misję we współodpowiedzialności. Sobór Watykański II twierdzi, że wszelka odnowa Kościoła polega na podtrzymywaniu tej inwazji Ducha Świętego wśród ludzkości... Zwierzchnicy? My ich szanujemy, ale, proszę, nie sprowadzajcie Kościoła do zwierzchników, do hierarchii! Kościół jest, powinien być kolegialny, współodpowiedzialny. Powinniśmy o wiele lepiej rozumieć tajemnicę chrztu, który nas wprowadził w życie Boga, powinnyśmy zrozumieć, że Kościół jest obecnością Boga w życiu ludzi. Ale największe wrażenie na mnie robi to, co powiedział Sobór w sformułowaniu najpiękniejszym w ciągu dwudziestu wieków: Kościół jest powszechnym sakramentem zbawienia, bo to oznacza, że my wszyscy jesteśmy sakramentem dla zbawienia świata.
Kościół Ludem Bożym
Tak. Jesteśmy Ludem Bożym i to jest przywilej. Przywilej, który posiadamy: jesteśmy wezwani do służenia całej ludzkości, aby się przekształciła w rodzinę Bożą. Bóg chce Kościoła, który cieszyłby się, że jest tylko sługą świata. Przywilej, jaki mamy, jest to przywilej służenia i kochania. I Kościół, który nie objawiałby się w ten sposób i cieszyłby się swoim tryumfem, nazwalibyśmy dzisiaj triumfalnym. Nie takiego Kościoła Bóg chce, lecz takiego, który cieszy się będąc tylko sługą świata. Jesteśmy więc Kościołem w służbie Królestwa Bożego. Oto zasadnicza reforma wprowadzona przez Sobór Watykański II.
Kościół w służbie ludzkości
Człowiek jest wielki w tym stopniu, w jakim staje się sługą innych. Pomaga im, kocha ich, sprawia, że wzrastają... Oto reforma Soboru Watykańskiego II: Kościół będący rzeczywiście w służbie ludzkości. Dzisiaj duma i chwała Kościoła będą polegać nade wszystko na tym, że jest sługą ludzkości, sługą Królestwa Bożego.
Bóg chce Królestwa Bożego w całej ludzkości, aby cała ludzkość była szczęśliwa, aby była szczęśliwa jak Bóg: Kościół sługa Boga, sługa ludzkości wypełnia w ten sposób wielką misję, którą Bóg mu powierzył, podobną do misji, jaką Ojciec dał swemu Synowi, przez którą wysłał Go, aby zbawiał świat.
Chodzi o zasadniczy krok w naszej historii, która cała jest dla chwały Jezusa...Dzień i noc, mógłbym opowiadać ze szczególną siłą o celu lepszego świata, to znaczy w społeczeństwie przenikniętym przez Boga, który ożywia jego relacje i organizuje struktury świata w tym świetle. Zawsze zadaję sobie pytanie: Kto powinien to czynić? Cały Kościół!...To właśnie Kościół, cały Kościół jest powołany do polepszania świata. Jest to cel, dla którego Kościół żyje.