Kościół w służbie królestwa Bożego w nauczaniu O. R. Lombardiego SJ
Założyciela Grupy Promotorów MMM
Wybrane myśli
Królestwo Boże jest rzeczywistością o wiele większą i bogatszą niż Kościół. Temat ten znalazł głębokie odbicie w nauczaniu i doświadczeniu O. Lombardiego. Lepszy świat rozumiał jako Królestwo Boże mające do usług Kościół, aby wszyscy ludzie osiągnęli zbawienie wieczne.
Bóg chce Królestwa w całej ludzkości, aby cała ludzkość była szczęśliwa, aby cała ludzkość była szczęśliwa jak Bóg. Kościół posługujący Królestwu Bożemu, posługujący ludzkości pełni w ten sposób wielką misję, którą Bóg mu powierzył, podobną do tej, którą Ojciec powierzył swemu Synowi, przez którą Syn przyszedł zbawić ludzkość.
Kościół powinien wziąć na siebie przeznaczenie Chrystusa, umrzeć z Nim, być z Nim „pochowany”, aby ludzkość mogła zmartwychwstać. Kościół powinien być takim jak Chrystus: sprowadzić się do postaci chleba, dać się spożyć ludowi, aby Jezusa przekazać ludzkości.
MMM ruchem dla królestwa Bożego
Rozpoczynając od tekstów Soboru, mówiłem o Królestwie jako o prawdziwym celu planu Bożego i misji Kościoła, którego zadaniem jest ustanowienie królestwa pośród wszystkich ludzi. Potem przeszedłem do naszego charyzmatu początkowego: lepszy Kościół dla lepszego świata, w celu umieszczenia MMM w perspektywie Królestwa. Jesteśmy Ruchem dla Królestwa Bożego, włączonym w plan stworzenia i zbawienia powszechnego. Powinniśmy zawsze animować Kościół, aby żył całkowicie dla budowania Królestwa. (Dziennik, 19/10/74). Jesteśmy dziećmi Króla. Wszyscy, bez żadnego wyjątku. Jeszcze się tego nie pojmuje. Co więcej, nie rozumie się wystarczająco, że Kościół jest zaczynem zbawienia dla przemiany ludzkości i to jest najpiękniejsze w teologii współczesnej i Soboru Watykańskiego II.
Przepowiadanie o Królestwie oczyści Kościół. Ono powie wielu ludziom, którzy są w Kościele, aby nawrócili się do Królestwa, a jak już będą „nawróceni”, niech zbliżą się do sakramentów, bo spowiedzi, które nie zmieniają życia i Komunie, po których nie widać przemiany duchowej jako zachęty do nawrócenia - nie służą do niczego. Bez miłości to wszystko jest bezużyteczne!
Od początku Ruch jest skoncentrowany na trosce o zbawienie wszystkich ludzi, na specyficznej funkcji Kościoła jako powszechnego Sakramentu Zbawienia. Chodzi ostatecznie o Królestwo Boże. Istotą naszego nauczania jest doktryna Królestwa; Królestwa wiecznego i powszechnego, w sensie biblijnym; szczególnego elementu naszego posłania, planu Bożego zbawienia całej ludzkości i podstawy teologii chrześcijańskiej nadziei; Królestwa obecnego w tej historii, które może utożsamić się z Lepszym Światem, o którym zawsze mówiliśmy” (przemówienie na Wieczerniku 16/4/75).
Według Soboru Watykańskiego II, mamy dziś mentalność bardziej „skoncentrowaną na Królestwie”: mamy wprowadzać w świecie Królestwo Boże; sprawiać, aby świat stawał się Królestwem Bożym. Po to Kościół istnieje, temu Kościół służy. Kościół „bardziej zajęty Królestwem niż samym sobą”, a nie Kościół, który myśli tylko o powiększaniu ilości chrztów, komunii i innych sakramentów, lecz raczej zajęty również wzrostem liczby osób, które kochają swoich bliźnich, bo w ten sposób będą zbawieni przez chrzest miłości, chrzest pragnienia, jak mówiła niegdyś teologia.
Są w Kościele ludzie, którzy nie są w Królestwie
i są w Królestwie ludzie, którzy nie są w Kościele.
Główne zaangażowanie Ojca Lombardiego u schyłku życia ma na celu przypominanie, że Kościół nie jest celem samym w sobie i że cała racja jego bytu tkwi w jego orientacji ku Królestwu Bożemu, tak w jego wymiarze ostatecznym i wiecznym, jak i w obecnej rzeczywistości.
Kościół sługa świata
Przepowiadanie o Królestwie może wywołać trzęsienie ziemi w Kościele..... i może stworzyć - świętą obawę! Widzę jasno, że podążamy do Kościoła innego, to znaczy do sługi świata, zatem trudno nam być głosem braterstwa, głosem Królestwa Bożego.
Liczne relacje Kościół – Królestwo
Jego podstawowa troska, która stała się później bezustanną walką o odnowiony Kościół, zdynamizowana przez misję zbawienia powszechnego i w ten sposób zwrócona do świata, nabiera u niego nowego znaczenia, przy wyraźnym uświadomieniu - wraz z teologią posoborową - znaczenia, jakie może mieć dla Kościoła prawda o Królestwie.
Cały Kościół jest powołany dla utworzenia i rozpowszechnienia Królestwa, on powstał w tym celu. (por. LG 5).
Kościół: tajemnica i misterium Królestwa
Wszystkie łaski Boga, które po ich przyjęciu stanowią Królestwo, dotyczą Chrystusa lub Kościoła. Planem Bożym jest to, aby powszechne Królestwo zostało osiągnięte dzięki Kościołowi, który jest dany światu, aby przekształcić ten świat w Królestwo Boże.
Biada Kościołowi, jeżeli nie rozszerza Królestwa
Głównym zadaniem Kościoła nie jest zdobywanie zwolenników, udzielanie chrztu, rozdawanie Komunii św., nawet jeżeli robi to w jak najlepszej intencji, dla chwały Boga. Jego misją jest rozszerzanie Królestwa, które jest o wiele obszerniejsze niż sam Kościół, dążenie do wolności, pokoju, braterstwa, nade wszystko przez miłość. Jest to misja, której świat koniecznie potrzebuje. Biada Kościołowi, jeżeliby on jej nie spełniał! I biada światu, gdyby Kościół ją zaniedbywał!
Kościół - wielki przyjaciel wszelkiej prawdy i wszelkiego dobra
Przede wszystkim Kościół powinien patrzeć z jak największą sympatią na wszystko, co jest dobre na świecie, powinien to odkrywać, rozpoznawać, oceniać. Winien ukazywać się światu jako wielki przyjaciel wszystkiego tego, co jest prawdziwe, wszystkiego tego, co jest dobre, aby ulepszyć sytuację moralną i materialną człowieka, dla jego postępu społecznego, dla rozszerzenia granic współżycia godnego ludzi, dla całkowitego wyzwolenia ponad to, co zostało już osiągnięte lub przewidziane.
Bardziej odpowiedzialność niż przywilej
Kościół powinien czuć się odpowiedzialny za wszystkie wartości Królestwa w świecie. To jest raczej odpowiedzialność niż przywilej. Kościół, który ma mniej kultu Słowa Bożego, niż niektórzy bracia oddzieleni! Kościół mniej spragniony sprawiedliwości, niż niektórzy ateiści! Kościół mniej zaangażowany, niż inni w całkowite wyzwolenie człowieka! To skandal wobec podstawowego planu Bożego. W wypadku, gdyby Kościół zaniedbał maleńką cząsteczkę prawdy objawionej, Opatrzność zajęłaby się bardzo szybko wzbudzeniem na zewnątrz głosu sprzeciwu lub nawet prześladowania! Jaki jest stopień winy prześladowców? Nasza wina będzie z pewnością wielka. Przeczytajmy “Gaudium et spes”. Kościół przyznaje, że opozycja i nawet prześladowanie wrogów przyniosły mu dużo korzyści i mogą je jeszcze przynieść (GS 44).
Nadzieja nie jest zabroniona!
Gdy rozmyślam nad Królestwem, ogarnia mnie czasem nadzieja, może nawet „szalona”, że w końcu ludzie, którzy osiągają zbawienie, są bardzo liczni i że w końcu wszystkim uda się spotkać w radości, wolności i komunii, w „nowej ziemi” i „nowym niebie”, w radości Boga. Nikt nie może stwierdzić tego z pewnością, ponieważ istnieje wolność ludzka i misterium niesprawiedliwości działa w świecie. Na każdym kroku mamy wrażenie, że potykamy się o grzech. Ale kto wie?
Nie powinniśmy sądzić. Głębia sumień jest tajemnicą, którą Bóg tylko może badać. My nie znamy dialogu wewnętrznego każdej istoty ludzkiej z Bogiem, nade wszystko w ostatnich chwilach życia ziemskiego. I nawet, chociaż powinniśmy unikać wzbudzania iluzji (złudzeń) przez niebezpieczny optymizm, i przez to nawet okrutny, nie jest zabronione mieć nadzieję!”
Kiedy rozważa te myśli, przypomina sobie tekst Ewangelii:
PANIE, NIECH SZYBKO PRZYJDZIE TWOJE KRÓLESTWO!
Kiedy przeżywam te myśli, uderzają mnie słowa Jezusa:
„Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia... Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. A ta Ewangelia o Królestwie będzie głoszona po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec” (Mt 24,9, 13-14). To jest Królestwo, które powinno być głoszone wszystkim narodom: Królestwo, którego Kościół jest sakramentem.
Jezus w modlitwie zaproponowanej swoim uczniom - najpiękniejszej, jaką posiadamy - obala wszystkie granice i modli się: “Przyjdź Królestwo Twoje!” Nie mówi: „Niech przyjdzie Twój Kościół!” ale „Przyjdź Królestwo Twoje!”